Nie jesteś zalogowany.

Drogi gościu, serdecznie witamy na stronie: Forum Legenda: Wojna Smoków. Jeśli są to pierwsze odwiedziny tej strony, zapoznaj się z Pomocą. Dowiesz się, jak korzystać z tej strony. Oprócz tego musisz się zarejestrować, żeby móc korzystać ze wszystkich funkcji tej strony. Skorzystaj z formularza rejestracji, żeby się zarejestrować lub zapoznaj się dokładnie z procesem rejestracji. Jeśli dokonałeś już rejestracji, możesz się tu zalogować.

21

piątek, 2. grudzień 2011, 11:08

Zagłosowałem na Miss pióra na Nienora.. niech sie cieszy:P

22

piątek, 2. grudzień 2011, 11:15

Zdecydowanie Nienor :)

23

piątek, 2. grudzień 2011, 11:25

tylko Zenek

24

piątek, 2. grudzień 2011, 11:36

hahaha... zmieńmy: Zobacz wyniki ankiety: Kto zasługuje na tytuł Mistrz Pióra? na.... Zobacz wyniki ankiety: Kto ma więcej znajomości? :PP .. ale jazda :))

Lubię to! <-- spróbujcie kliknąć :PP

25

piątek, 2. grudzień 2011, 11:37

na zenka:D

26

piątek, 2. grudzień 2011, 11:58

sry za spam ale musialem.....
Noc była zimna i wyjątkowo jasna, rozświetlona blaskiem księżyca. Magmarzy zbili się w ciasne grupy tłocząc się przy ognisku próbując się trochę ogrzać. Taka noc nie nadawała się na polowania na potwory. Wieże zamku Fightwar złowieszczo wznosiły się nad spowitym w mroku horyzontem. Na tle rozgwieżdżonego nieba widać było toporne kształty unoszące się nad strzelistymi murami twierdzy. Co raz powietrze rozdzierał krzyk nieszczęśnika, który okazał się na tyle głupi, by oddalić się samotnie od dającej bezpieczeństwo poświaty obozowego płomienia. Krwiożercze gorgulie unosiły go w przestworza, ostrymi szponami rozszarpywały ścięgna i mięśnie, aby jeszcze żywego zrzucić i roztrzaskać o skały otaczające ich mroczną siedzibę.

Najemnik siedział samotnie, z dala od pozostałych, oparty o głaz sterczący z ziemi polerując swoją tarczę. Poblask obozowego ogniska odbijał się od błękitno emaliowanej stali tworząc istny teatr świateł i płomieni. Pieszczenie swojego ekwipunku pomagało wojownikowi w rozmyślaniach, będących stałym punktem jego wieczornych medytacji. Rozważał o pięknych balladach wysławiających wielkich rycerzy na smukłych, krwawoczerwonych, szturmowych zorbach. O jeszcze piękniejszych, szlachetnie urodzonych, magmarkach wzdychających za piękną miłością... O kwiatach na łąkach Chairu, o festiwalu tańca w czeluściach Krwawego Potwora... Słowem: o tym, o czym nie powinien rozmyślać bezwzględny, brutalny, rządny krwi najemnik kochający jedynie blask złota, za jakiego uchodził.

Rynsztunek już od dawna błyszczał najczystszą stalą, lecz Merc w zapamiętaniu dalej go polerował, szczególną uwagę tym razem poświęcając swojemu mieczowi. Bardzo lubił te chwile samotności, były największą rozkoszą jego szarego życia...

Wtedy z rozmyślenia wyrwał go przeraźliwy krzyk wołający o pomoc. Dochodził z pobliża, z pewnością należał do kobiety. Szybko zerwał się na nogi, chwycił miecz w dłoń i bez wahania ruszył na pomoc. Jako jedyny. Obozujący wojownicy tylko wzruszyli ramionami i wrócili do gwarnych rozmów.

Szybkim biegiem skierował się miedzy skały, z dala od światła ogniska, drogę oświetlał mu tylko księżyc i mężne serce. Rozpaczliwe wołanie o pomoc było coraz bliżej, z każdą chwilą coraz słabsze. Szybko dotarł na miejsce i zorientował się w sytuacji.

Samotna wojowniczka w zbroi mieniącej się srebrem odpierała zaciekłe ataki rozjuszonych gorgulii, kłapiących obrzydliwymi szczękami i szczękających grubymi łańcuchami uwiązanymi do kończyn. Było ich trzy, a jedna szczególnie duża i zaciekła.

Bez zastanowienia sięgnął do pasa i w biegu wypił eliksir giganta, od razu czując wzrost witalnych sił. Pustą fiolką rzucił w najbardziej zapiekłą z gorgulii, po czym chwycił zmurszały pergamin zapisany magicznymi inkantacjami. Wypowiedział je z pamięci, a wtedy zwój zapłonął żywym, zielonym płomieniem, a świetlista, turkusowa fala leczniczej magii spłynęła na wojowniczkę.

Przez chwilę cała okolica była rozjaśniona. Merc zobaczył w tej chwili, że magmarka jest zjawiskowo piękna, o ognistej skórze i pięknych, lśniących włosach. Krągłości jej ciała, wyraźnie podkreślone napierśnikiem były perfekcyjne... Jednak chwila ta szybko minęła, na powrót zapanowała ciemność, a wściekłe potwory rzuciły się na nowego, wielce groźniejszego przeciwnika.

Ich szpony niemal przecinały stal jego zbroi, choć on sam z łatwością wytrzymywał napór zacietrzewionych maszkar. Dokładnym ciosem powalił pierwszą, rozłupując jej czaszkę. Następna chwilę potem sczezła w spazmach, gdy miecz przeszył jej czarne serce. Ostatnia, największa, broniła się zacieklej.

W wirze walki najemnik spojrzał na tę, którą wybawiał. Krwawiła wielce, ale wciąż żyła. Należało to szybko zakończyć. Ogarnęła go złość. Kolejne ciosy zadawał z precyzją i wściekłością rozjuszonego tygrysa. Wtedy ciało gorgulii rozbłysło trupio-zieloną poświatą, znamionującą regenerację potwora. Jednak tkanki nie odnawiały się wystarczająco szybko, ciało gorglulii było rozrywane z rzeźniczą skutecznością cięciami ostrego, zadbanego miecza. Merc zakręcił młyńca i uderzył z furią niedźwiedzia, a mroczne ciało stwora zamieniło się w kamień i rozpadło w pył uniesiony nocnym wiatrem.

Najemnik szybko podbiegł do ocalonej i podał jej leczący eliksir. Gdy magia zadziałała, dziewczyna stanęła przed nim wyprostowana i rzekła:

- Dziękuję ci, wielki wojowniku! Rozszarpały by mnie, gdybyś się nie zjawił. Powiedz proszę, jak mogę Ci się odwdzięczyć? – wydawało się, że to pytanie powiedziała zalotnie, uśmiechając się pięknie.

- Złoto... – zaczął Merc, mając na myśli komplement dla jej cudownej, błyszczącej potem skóry, starając się mówić głosem pięknym i męskim, jednakże założony hełm popsuł zamierzony efekt. Brzmiało to bardziej jak gburowaty, chamski bulgot.

- Złoto?! Naprawdę?! – żachnęła się, a na jej twarzy odmalował się wyraz czystego zdumienia.

- Nie... Miałem na myśli... – zastanowił się. – Jesteś taka spocona, błyszcząca... – powiedział po chwili, wciąż z hełmem na głowie.

- Poważnie? Mówisz kobiecie, że jest spocona? – wyraźnie traciła cierpliwość. – Masz już lepiej to złoto! – przechodząc obok niego rzuciła mu sakiewkę odpiętą od pasa, która miło zabrzęczała monetami. Kierowała się ku obozowisku.

- Nie! Chciałem powiedzieć... Twój uśmiech jest jak złoto.

- Że niby mam żółte zęby? – odwróciła się i teraz była już naprawdę zdenerwowana. – Spieprzaj dziadu!

- Nie, czekaj! – gorączkowo zastanawiał się, jak naprawić tę przykrą sytuację. – Jesteś tak zjawiskowo kobieca... – wyraz jej twarzy dał mu do zrozumienia, że dostał ostatnią szansę, więc zachęcony kontynuował. – Tak! Kobieca... Niczym... Niczym kroganka w rui! – nie był to komplement pierwszej próby. Jeszcze długo potem nie rozumiał, dlaczego rzuciła się na niego z mieczami. Ruszył do ucieczki, między skały, w kierunku zamku. Stado rozjuszonych gorgulii – nie ma sprawy, spacerek i nuda. Jedna rozjuszona kobieta... To zawsze było ponad jego siły.

27

piątek, 2. grudzień 2011, 11:58

autor
Nienior

28

piątek, 2. grudzień 2011, 12:02

No widzicie... Nienor ma talent i dopingujcie go !!!

Nie-nor ! Nie-nor ! Nie-nor ! :smile:

29

piątek, 2. grudzień 2011, 12:03

niom, pamiętam too, pikne to jest, też czekam na swoje :)

30

piątek, 2. grudzień 2011, 12:04

NIE!!! nor :nienie: jak sama nazwa wskazuje :)

31

piątek, 2. grudzień 2011, 12:07

Jesooo... ludzie i magmarzy ja tylko proszę czytać na co głosujecie :yes: bo tempo głosów wcale na to nie wskazuje !! (już nie opowiadając się za nikim)

32

piątek, 2. grudzień 2011, 12:17

zenek the best

33

piątek, 2. grudzień 2011, 12:21

Ten konkurs ma pokazac kto jest artysta a nie kto ma wiecej znajomych a jak widac do tego sprowadzamy :) Nienor naprawde ma talent i nawet widac to po rozmowie na sojuszu jak nam tu poezje strzela i mowi o ksiazkach o ktorych nikt nie slyszal... Lubi to co robi i jest w tym naprawde swietny...!

34

piątek, 2. grudzień 2011, 12:25

Naprawde swietne opowiadanie i wiem na kogo bede glosowac ! Nienor ma wygrac !
Uważaj bo ugryze :neznau::smile:
:yes:

35

piątek, 2. grudzień 2011, 13:09

Zennek i już

36

piątek, 2. grudzień 2011, 13:10

zenek!!!wygra...!!!!

37

piątek, 2. grudzień 2011, 13:48

a wieco co to za losowanie ? czy tylko klikacie bo tak Punishers karze ?:P

38

piątek, 2. grudzień 2011, 14:00

Tylko i wylącznie nienor~!!

39

piątek, 2. grudzień 2011, 14:08

Zenek rządzisz ^^:.)

40

piątek, 2. grudzień 2011, 14:18

Nienor ma wygrać :D